piątek, 10 lipca 2026
Ostatnie kilometry i powrót do rzeczywistości
Trekking w krainie chrobotka i droga ku południu
Norwegia - Rondane Nasjonal Park
czwartek, 9 lipca 2026
Ostatni wspólny wieczór
Helgelandskysten, lodowiec Svartisen i kąpiel dla odważnych
Lofoty - Lodowiec Svartisen
środa, 8 lipca 2026
Powrót na kontynent i pożegnalny grill z widokiem
poniedziałek, 6 lipca 2026
Ostatni szczyt, ostatnia kolacja i ostatnia noc na Lofotach
Lofoty - Djevelporten
Plany na spędzenie ostatniego dnia na Lofotach zmieniały się kilka razy. Jak to zwykle bywa pod koniec wyjazdu, człowiek chciałby jeszcze zobaczyć wszystko, czego nie zdążył zobaczyć wcześniej, a jednocześnie znaleźć chwilę, by po prostu nacieszyć się miejscem przed wyjazdem. Ostatecznie dzień rozpoczynamy od wizyty w Henningsvær. Ta niewielka rybacka miejscowość nazywana jest często "Wenecją Lofotów", ponieważ rozciąga się na kilku połączonych mostami wysepkach. Jednak nas przyciągnęło tutaj coś zupełnie innego. Podobno najpiękniej położony stadion piłkarski na świecie. Zdjęcia wykonywane z drona rzeczywiście robią ogromne wrażenie. Boisko położone na niewielkiej skalistej wyspie, otoczone morzem, górami i rybacką zabudową wygląda jak kadr z filmu. Problem polega na tym, że stojąc na samej murawie, człowiek widzi głównie... murawę. Owszem, otoczenie jest malownicze, ale ten słynny efekt „wow” pozostaje zarezerwowany głównie dla ptaków i operatorów dronów. Nie zatrzymujemy się więc długo. Znacznie większe wrażenie robi kolejny punkt programu – Klatrekaféen. To właśnie tutaj trafiamy na najlepszą kawę całego wyjazdu i ciasto z rabarbarem. A konkurencja była naprawdę mocna. Przez chwilę rozważamy nawet zamówienie drugiej filiżanki wyłącznie po to, żeby upewnić się, czy pierwsza rzeczywiście była aż tak dobra – i była! Szkoda więc czasu na dalsze testy.
sobota, 4 lipca 2026
Mannen i dwie piękne plaże Lofotów
piątek, 3 lipca 2026
Offersøykammen i długie czekanie na widoki
czwartek, 2 lipca 2026
Ryten i plaża, która podbiła internet
wtorek, 30 czerwca 2026
Reinebringen – schody do jednej z najpiękniejszych panoram świata
piątek, 26 czerwca 2026
Munken, Munkebu i pierwsza noc wysoko nad fiordami
czwartek, 25 czerwca 2026
Pierwsze spotkanie z Lofotami
Lofoty - Å, Reine, Sakrisøy, Nusfjord
środa, 24 czerwca 2026
Kierunek Bodø
W pogoni za północnym marzeniem
Lofoty 2026
– Jedziemy!
czwartek, 16 kwietnia 2026
Świąteczne Stavanger
Norwegia - Stavanger
czwartek, 15 stycznia 2026
Plan był prosty
środa, 14 stycznia 2026
Błękitne niebo, lekcja geologii i zachód słońca na dachu Sudetów
Budzimy się kolejnego mroźnego poranka i już pierwszy rzut oka za okno powoduje zbiorowy uśmiech i ekstazę. Błękit nieba, zero chmur. Juppi. Już wiemy, że i ten dzień będzie wyśmienity, a prognozy — o dziwo — tym razem się sprawdzają. Przynajmniej na razie. Leniwie krzątamy się po pokoju, celebrując poranek jak ludzie, którzy nigdzie nie muszą się spieszyć. Śniadanie jemy bez presji, bo dzisiejszy dystans jest raczej z tych „dla przyjemności”, a nie „dla przetrwania”. Poza tym ciemno zrobi się dopiero około 17, więc czasu mamy w bród. No ale w końcu trzeba się ruszyć — teleportacji nadal nie wynaleziono, mimo że bardzo by się dziś przydała. Wychodzimy przed schronisko i natychmiast czuć, że jest rześko. Mróz szczypie, ale słońce miło ogrzewa pyski, więc ogólny bilans dnia wychodzi bardzo na plus. Wchodzimy na szlak i wyraźnie wydeptaną ścieżką kierujemy się w stronę Śnieżki. Jeszcze jej fizycznie nie widać, ale oczami wyobraźni już stoimy na szczycie i pozujemy do zdjęć.
wtorek, 13 stycznia 2026
Szok o poranku, Królowa Sudetów i luksusy, których nikt się nie spodziewał
Karkonosze - Śnieżne Kotły



.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)
.jpg)
.jpg)
