Lofoty - Mannen 400 m.n.p.m.
To był już jedenasty
dzień naszej wyprawy po Norwegii i zarazem przedostatni dzień spędzany na
Lofotach. I zdecydowanie nie zamierzaliśmy spędzić ich bezczynnie. Po kilku
dniach zmiennej pogody w końcu trafiliśmy na poranek, który od pierwszych chwil
wyglądał dokładnie tak, jak wyobrażaliśmy sobie wymarzone lofockie lato: błękitne
niebo, słońce, dobra widoczność. Ani śladu po chmurach, które jeszcze niedawno
skutecznie ukrywały przed nami całe panoramy. Plan był więc prosty. Mannen. A
później przejście jedną z najpiękniejszych tras przybrzeżnych archipelagu
pomiędzy plażami Haukland i Uttakleiv. Już sam początek zapowiadał się
wyjątkowo. Szlak na Mannen rozpoczyna się przy plaży Haukland, ale tym razem
nie zatrzymujemy się długo na podziwianie widoków. Wiedzieliśmy już, że to
miejsce potrafi zachwycić, dlatego skupiliśmy się na tym, co czekało nas wyżej.
A czekała jedna z najciekawszych panoram tej części archipelagu. Zanim jednak
rozpoczęliśmy zdobywanie kolejnych metrów przewyższenia, postanowiliśmy zadbać
o odpowiedni poziom energii. W ruch poszły lody. Siedząc przy plaży
obserwowaliśmy plażowiczów korzystających z pięknej pogody. Niektórzy
spacerowali brzegiem morza, inni rozkładali koce, a najbardziej odważni nawet
moczyli nogi w wodzie. My wiedzieliśmy jedno: na plażę jeszcze wrócimy, ale
dopiero za kilka godzin– najpierw góra.
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)
.jpg)

.jpg)