Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śnieżne kotły. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą śnieżne kotły. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 13 stycznia 2026

Szok o poranku, Królowa Sudetów i luksusy, których nikt się nie spodziewał

Karkonosze - Śnieżne Kotły
 

Budzimy się jeszcze przed planowanym wschodem słońca i… dostajemy lekkiego szoku. Coś się nie zgadza. Za oknem nie ma tej mlecznej, bezkształtnej bieli, do której zdążyliśmy się przyzwyczaić. Robi się jaśniej. Jakby ktoś w nocy odgarnął chmury i zapomniał je z powrotem zasunąć. Ania i Lucy działają błyskawicznie. Zakładają portki (to ważny szczegół w zimowych temperaturach), chwytają aparaty i wychodzą uchwycić wschód słońca. Dodajmy, że: jest to ich pierwszy wschód słońca w górach i jednocześnie pierwsze zimowe góry w życiu. My zostajemy w środku, racjonalizując lenistwo, chociaż obserwując łunę słońca przez okno. Pół godziny później dziewczyny wracają zmarznięte, ale szczęśliwe, a my dochodzimy do wniosku, że skoro wytrzymały tak długo, to: albo wcale nie jest tak zimno, albo są zahartowane norweskim powietrzem i my po prostu nie mamy z nimi szans. Szybkie spojrzenie na termometr rozwiewa wątpliwości: –17°C. Niebo niemal bezchmurne i jak śpiewał klasyk „do wynajęcia”. Dzień zapowiada się obłędnie, a my mamy przed sobą najdłuższy dystans całego wyjazdu. Kierunek: kolejne schronisko — Odrodzenie. Barbórka wspomina, że była tam cztery lata temu i że… no cóż… luksusów raczej szukać nie należy. Ale to przeszłość. Na razie jest słońce, mróz i wielka ekscytacja.

środa, 21 sierpnia 2024

Śnieżne Kotły i muminkowe klimaty

 

 

Karkonosze - Śnieżne Kotły

Wyborna pogoda ustawia dzisiejszy dzień i pada na trasę, którą Barbórka darzy wielkimi uczuciami. Dziś na deser Śnieżne Kotły. Na szlak wyruszamy ze Szklarskiej Poręby, podążamy za czerwonymi znakami – najpierw do Wodospadu Kamieńczyka. Ludzi dziś na szlaku nie brakuje, weekendu z dobrą pogodą się nie marnuje. Ale mamy czas i możemy delektować się chwilą. Spoglądamy na wodospad z góry i ruszamy w kierunku schroniska na Hali Szrenickiej. Drzewa dają trochę oddechu od temperatury, ale jak tyko wychodzimy z lasu czujemy żar bijący z nieba. Robimy sobie dłuższy odpoczynek z widokami. Kolejny przystanek na Szrenicy. Barbórka wspomina swoje zimowe wejście i jeden z najpiękniejszych zachodów. Szrenica oferuje piękne widoki na Łabski Szczyt i Wielki Szyszak zwany przez nas „Wielkim Siusiakiem” – kierunek naszej dzisiejszej wycieczki. W tym otoczeniu wznosimy urodzinowe toasty. Lekko szumi nam w głowie, czas ruszać dalej.