czwartek, 2 lipca 2026

Ryten i plaża, która podbiła internet

 
Lofoty - Ryten 543 m.n.p.m.
Można pomyśleć, że po kilku intensywnych dniach trochę zwolnimy tempo  nic bardziej mylnego. Kolejne dni również postanowiliśmy spędzić na szlakach, bo przecież „nie spać, zwiedzać” samo się na Lofotach  nie zrobi. Góry skutecznie przyciągały nasz wzrok za każdym razem, gdy tylko wychylaliśmy głowę z samochodu. Tego ranka pogoda nie zamierzała jednak współpracować. Nisko wiszące chmury, chłodny wiatr i szare niebo skutecznie studziły górskie zapędy. Zamiast więc nerwowo zerkać na prognozy, postanowiliśmy dać naturze trochę czasu na poprawę humoru. Śniadanie zjedliśmy pod zadaszeniem kempingu. Potem była kawa. A skoro była kawa, to pojawiły się również gofry bo przecież nie wypada pić kawy bez odpowiedniego dodatku. Dalszą część przedpołudnia spędziliśmy spacerując po okolicach osady Ramberg. Tutejsza plaża należy do najpiękniejszych na archipelagu. Jasny piasek i turkusowa woda bardziej przypominają Karaiby niż miejsce położone kilkaset kilometrów za kołem podbiegunowym. Gdyby nie temperatura i góry wyrastające w tle, można byłoby się pomylić. Kolejny raz okazało się, że na Lofotach mamy wyjątkowy talent do rozpoczynania trekkingów w godzinach, kiedy większość ludzi myśli już o kolacji.