Tatry - Zawrat 2157 m.n.p.m.
Niedziela wieczór:
On: - jejku nie mam ochoty jechać!
Ona: - No co Ty?! Nie chcesz w góry? Przecież to Twoje ulubione Tatry!
On: - No wiem, ale czuję że nie mam mocy. Wszakże sobotnia weselna noc obniżyła morale i chęci do czegokolwiek.
Ona: - Chłopie ogarnij się! Jutro będzie lepszy dzień! Wyśpisz się w autobusie, wrócą siły i zobaczysz, że się opłaci. Bo nie wiadomo kiedy znowu przyjdzie Ci tam pojechać.
On: - No dobra namówiłaś mnie.







