Tatry - Sławkowski Szczyt 2452 m.n.p.m.
Wreszcie po trzech
miesiącach znowu nadarzyła się okazja, aby pojechać w góry. Nieszczęściem w
szczęściu było to, że termin padł na weekend Bożociałowy. Początkowo miał być
to wyjazd w Bieszczady, ale końcową decyzją były Tatry Wysokie u sąsiadów. Po
kilku godzinach jazdy i niepewności, czy pogoda nie spłata nam figla parkujemy w
Starym Smokowcu.
