Pokazywanie postów oznaczonych etykietą październik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą październik. Pokaż wszystkie posty

środa, 22 października 2014

Nisko nie znaczy gorzej

Tatry - Sarnia Skała 1377 m.n.p.m.

Drugiego dnia tego październikowego wyjazdu byliśmy ograniczeni czasowo, więc musi być coś krótkiego. Postanawiamy iść na Giewont. Niestety rano okazuje się, że za późno wstaliśmy i na pewno nie zdążymy tego przejść, więc postanawiamy pójść na Sarnią Skałę.

poniedziałek, 13 października 2014

Piękna wiosna tej jesieni

 Tatry - Granaty 2240 m.n.p.m.

Raz, dwa, trzy czy na Granaty ze mną jedziesz ty? Takie pytanie usłyszała Barbórka, gdy dowiedziałem się w piątek po południu, że będę miał wolną niedzielę i poniedziałek. A że prognozy były bardzo optymistyczne, pozostało jej tylko załatwienie urlopu na poniedziałek. I tak pokrzepieni historycznym zwycięstwem Polaków wsiadamy do PolskiegoBusa, by w niedziele rano zjawić się w Zakopanym.

poniedziałek, 21 października 2013

"Stary Bocian" łatwo się nie poddał



 Tatry - Starorobociański Wierch 2176 m.n.p.m.

W końcu czerwcowy wyjazd, który się nie odbył z powodu mojej kontuzji doszedł do skutku. Prognozy na sobotę są ok. więc z uśmiechem na ustach jedziemy w stronę Zakopanego. W Nowym Targu do mnie i Basi dołącza Kuwana i jego świeżo upieczona żona - też Basia. Poranek na Siwej Polanie nie zapowiada tego, co się wydarzy w późniejszym czasie. Maszerujemy żwawo w kierunku Polany Chochołowskiej. Czerwcowy plan zakładał zdobycie Starorobociańskiego Wierchu, gdyż żadne z naszej czwórki tam jeszcze nie było. Tak jest i tym razem.