Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kjeragbolten. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kjeragbolten. Pokaż wszystkie posty

sobota, 2 września 2023

Kjerag - wejść czy nie wejść

 

Kolejna ciepła noc w naszym mini camperze  zbliża się ku końcowi. Nad ranem nawet przestało padać, więc Basia wyskakuje i cyka kilka zdjęć. Ta sucha aura nie trwa zbyt długo. Ok. godz. 10 zaczyna znowu padać, by za kilkadziesiąt minut rozwinęło się to w solidną ulewę. Dziś na przejazd 170 km mamy sporo czasu, więc leniwie kręcimy się w kuchennym boksie. Mamy też z tyłu głowy, że po zejściu z gór będziemy mieli do przejechania ponad 100 km po nieznanych, wąskich, ciemnych drogach. Póki co nie zaprzątamy sobie tym głowy (Robert jednak trochę tak:)). Po tych wszystkich porannych czynnościach ruszamy w trasę – ciągle w towarzystwie kropel z nieba.