Wenecja i Burano
Jak już pisałem wcześniej, w
środku urlopu musimy się stawić w Berlinie na weselu przyjaciółki. Ale żeby nie
„tłuc” się samochodem te 900 km jedziemy całą trójką do Wenecji, żeby z tamtejszego
lotniska tanimi liniami dotrzeć do Berlina. Paulina wybiera wariant przez
Pragę. Tym samym każdy ma swój wariant powrotu. W Wenecji meldujemy się na
Campingu Rialto. Jest to doskonały punkt wypadowy zarówno do miasta, jak i na
lotnisko Marco Polo. Pierwszego dnia popołudniem jeszcze udajemy się nad morze,
chcemy złapać trochę słońca i wymoczyć tyłki w Adriatyku. Drugiego dnia udajemy
się do miasta na wodzie.



