Ostatni dzień to powrót do Bergamo. Lot dopiero wieczorem,
więc mamy cały dzień na doświadczanie Bergamo. Bagaże zostawiamy w skrytce na
dworcu autobusowym i ruszamy w stronę starówki. Dziś świąteczna niedziela.
Wchodzimy do kościoła – okazuje się, że uroczystości właśnie się rozpoczynają,
więc zostajemy. Biskup wychodzi do ludzi, robi sobie zdjęcia. No celebryta
normalnie. Ponieważ byliśmy już kiedyś w Bergamo na kilka dni, znamy to miasto i
tym razem nie mamy żadnego planu zwiedzania.
.jpg)