środa, 31 grudnia 2025

Czeskie impresje

 

Beskid Śląsko Morawski -  Radhošť 1129 m.n.p.m.

Świąteczna śląska tradycja głosi, że jeden górski dzień musi być. Święta w Radlinie zawsze rezonują z górami. A że do Czech mamy za darmo… (no prawie – na wodę niestety nadal nie jeździmy) wybór pada na Beskid Śląsko-Morawski. I ze wstydem przyznajemy, że choć ze Śląska zawsze blisko, to jakoś nie było nam nigdy po drodze. Ale dziś to się zmieni. Ahoj przygodo! Od świątecznego stołu odchodzimy w drugi dzień świąt o 8 rano, żeby krótko po 10-tej zwarci i gotowi ruszyć na szlak. Pozostawiamy auto na parkingu w Trojanovicach (koszt – ok. 30 zł) i zaczynamy bardzo fajne podejście zielonym szlakiem w kierunku szczytu Radhošť. Szybko zdobywamy wysokość, aura iście bajkowa – jak śpiewał klasyk: „oprócz błękitnego nieba nic mi dzisiaj nie potrzeba”.












Drzewa oszronione, ładnie pobłyskują w słońcu, a lekki mróz to recepta na szczyptę magii. Idzie się wybornie. Otwierają się pierwsze widoki na cel dzisiejszego dnia – szczyt Radegast i przełęcz Pustevny. Pod koniec bardziej wymagające podejście, które w ogóle nas nie zniechęca i w fajnym tempie meldujemy się już na rozwidleniu, a stąd już grzbietem tylko 1 km do szczytu Radhošť i cerkwi św. Cyryla i Metodego. O ile na szlaku ludzi jak na lekarstwo, o tyle tutaj już większy tłum – ale wciąż nie przypomina to naszych zatłoczonych szlaków. Chłoniemy rozliczne panoramy, góry z chmurami przekładają się naprzemiennie tworząc wielowarstwową strukturę – płynną i rozległą. Wzdychamy, bo naprawdę pięknie tu. Przed kaplicą dumnie stoi trzy metrowy posąg Cyryla i Metodego, ale największe wrażenie robi cerkiew. Zbudowano ją w 1898 roku na wzór grekokatolickiej cerkwi, a jej złotą kopułę wypatrujemy już z daleka. Po krótkiej sesji foto robimy zwrot w kierunku hotelu pod Radhošťem – zachodzimy na napój chmielowy i winny.








Po krótkim odpoczynku w promieniach słońca, kontynuujemy naszą wędrówkę grzbietem w kierunku Radegasta, który posiada aż 3 wierzchołki. Prowadzi nas szlak niebieski, a marsz jest wciąż niewymagający. Sprawnie docieramy na środkowy wierzchołek Radegasta, który jest najbardziej widokowy i teraz już nie tylko możemy obserwować pasmo Jaworników, ale również po północnej stronie Ondrejnik, Łysą Górę oraz nasz kolejny cel – Pustevny. Po kilku minutach docieramy na ostatni wierzchołek Radegasta – witamy się ze słowiańskim bogiem słońca i ognia, czyli Radogostem. Legenda również głosi, że Cyryl i Metody mieli zburzyć jego pomnik, ale robimy zdjęcie na dowód, że nadal stoi tam niewzruszony. A zdjęcie robimy nie byle czym – tylko „jabliczkową masziną” jak nazywa to jedna pani, którą poprosiliśmy o upamiętnienie tej chwili. Czeski język zawsze brzmi zabawnie. Po chwili ruszamy niebieskim szlakiem w kierunku przełęczy Pustevny, a dzieli nas od niej zaledwie 1,5 kilometra. Wciąż szeroka droga prowadzi nieznacznie w dół i po 20 minutach docieramy do naszej destynacji.





Przełęcz słynie z pięknych regionalnych zabudowań. Przykładem bardzo stylowej architektury są dawne schroniska –Libušín i Maměnka autorstwa Dušana Jurkoviča, który nazywany jest „poetą drewna” i takim odpowiednikiem naszego Stanisława Witkiewicza. Wchodzimy do środka – wiemy, że warto. Pachnie secesją z silnymi inspiracjami architektury ludowej – tzw. Wołoszczyzny Morawskiej. Podziwiamy freski i sgraffito, czyli technikę dekoracyjną polegającą na nakładaniu kolejnych warstw barwionego tynku, aby potem zdrapać i odsłonić niższe warstwy. Kawa i lokalne czeskie przysmaki wchodzą gładko… górskie święta zawsze smakują wybornie. A że towarzystwo jest przednie – chwytamy dzień.









Pozostaje nam jeszcze zejść niewymagającą trasą rowerową. A schodzimy nie byle jak, bo z rozumem i poszanowaniem innych. Jak głosi hasło na tablicy: „cyklisté, koloběžkáři a chodci, užívejte komunikaci s rozumem a ohleduplnosti k druhým”. Koloběžkáři szczególnie nas bawią, bo to nic innego jak kierowcy hulajnóg.







W ostatnich promieniach słońca pętelka się domyka. 16 km pękło, w iście turystycznym stylu… serca się endorfinkują. Na shledanou!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Napisz nam proszę co o tym sądzisz :)